Browsed by
Tag: Gdzie pracować na studiach?

Praca na studiach

Praca na studiach

W czasie studiów nie musimy zanadto martwić się o pieniądze – przeważnie jesteśmy utrzymywani przez naszych rodziców. Jednak w większości wypadków te fundusze wystarczają jedynie na codzienne wydatki, a niewiele z nich możemy odłożyć, przeznaczyć na wyjazdy, rozrywkę lub zakup czegoś droższego pokroju elektroniki. Dlatego warto zarobić trochę grosza, który jest w 100% nasz i możemy przeznaczyć go na co już tylko chcemy. W tym artykule, na podstawie doświadczeń moich oraz moich znajomych, opiszę poszukiwanie, wynagrodzenie i warunki pracy na studiach.

Gdzie szukać pracy?

Oczywiście najlepszym do tego miejscem jest Internet. W serwisach olx.pl oraz gumtree.pl znajdziemy najwięcej ogłoszeń. Dodatkowo, w przypadku pierwszej strony, w dziale Praca, przeszukiwanie ułatwi nam podkategoria „Praca dla studentów”, ale możemy też skorzystać z opcji filtrowania ogłoszeń i wybrać wymagany „Status studenta”.

Na Facebooku istnieją grupy, np. Praca Kraków, Dam pracę od zaraz, gdzie również pojawia się mnóstwo ogłoszeń.

Gdy już wszystkie internetowe źródła zawiodą, rozwiązaniem może być poszukiwanie „fizycznych” ogłoszeń, wywieszanych w sklepach i lokalach, gdzie potrzebni są nowi pracownicy – sam spotykam takie informacje mijając niektóre restauracje lub sklepy z ubraniami, najczęściej w galeriach handlowych.

Oczywiście wymieniłem tylko garstkę spośród ogromnej ilości miejsc, gdzie możemy znaleźć oferty zatrudnienia (są też inne portale, agencje pracy i urzędy: Urząd Pracy i Młodzieżowe Biuro Pracy), jednak z doświadczenia wiem, że na stronach, które opisałem, różnorodność i liczba ogłoszeń jest tak duża, że właśnie tam najłatwiej znaleźć tymczasową, dodatkową pracę skierowaną do nas – studentów.

Czego oczekujemy?

Jednak zanim zabierzemy się za szukanie pracy, zastanówmy się czego tak naprawdę szukamy i jakie powinny być warunki naszego dodatkowego zajęcia, aby nadmiernie nie kolidowało ze studiami?

  • Niepełny wymiar godzin – studiując raczej nie damy rady pracować na pełny etat, najlepiej jeśli byłoby to kilka dni w tygodniu, ewentualnie same weekendy.
  • Elastyczny grafik – pozwoli nam pogodzić pracę z zajęciami na uczelni, a także modyfikować czas pracy, gdy wypadną nam dodatkowe zajęcia lub przyjdzie sesja.
  • Odpowiednia lokalizacja – szkoda żebyśmy poświęcali czas na dojazd do miejsca pracy – czas, za który nikt nam nie zapłaci. Jednak można na to przymknąć oko, gdy w naszej okolicy ciężko jest znaleźć pracę lub wyższe zarobki w miejscu oddalonym od naszego mieszkania rekompensują czas dojazdu do pracy.

 

Jaka praca na nas czeka?

Zdecydowana większość stanowisk, które kierowane są do studentów i pozwalają nam spokojnie studiować i pracować jednocześnie, należy do branży gastronomicznej, dlatego chcę tutaj wspomnieć o ważnej rzeczy, jaką jest książeczka sanepidu.

Czyli Książeczka sanitarno-epidemiologiczna, niezbędna gdy chcemy podjąć pracę, w której będziemy mieli jakikolwiek kontakt z żywnością: pakowanie, przygotowywanie, gotowanie, podawanie, a nawet jest wymagana na zmywaku. Oczywiście praca bez książeczki też się znajdzie, jednak jej brak drastycznie zawęża nam pole wyboru – kiedy szukałem ogłoszeń nie mając książeczki, ciężko było znaleźć pracę, do której nie musiałbym daleko dojeżdżać, miałaby elastyczny grafik i niepełny wymiar godzin aby nie kolidowała ze studiami. Dla chcącego nic trudnego i na pewno pracę można znaleźć, jednak książeczka daje nam więcej możliwości.  Aby ją wyrobić, musimy przejść przez dwa etapy:

  • Zrobić badanie na nosicielstwo Salmonelli w oddziale Sanepidu (koszt zależy od oddziału, np. w Krakowie wynosi 90 zł). Otrzymamy wtedy jedynie wyniki badania.
  • Z wynikami musimy udać się do lekarza medycyny pracy lub lekarza rodzinnego posiadającego odpowiednie uprawnienia i dopiero on na podstawie wyników wypisze nam książeczkę (koszt 50 – 80 zł).

Tak więc, gdy już mamy książeczkę, możemy pracować jako:

  • Kelner
  • Pomoc kucharza
  • Zmywak
  • Pracownik restauracji (Fast food)
  • Pracownik kina
  • Sklep spożywczy lub piekarnia – tutaj jednak pracodawcy przewidują pełny etat
  • Obsługa baru/pubu/kawiarni

Jak już pisałem, pracę można też znaleźć bez badań sanepidu, poza gastronomią, np.

  • Call center
  • Roznoszenie ulotek
  • Promotor klubu
  • Ksero/drukarnia
  • Ankieter

Ciężko napisać cokolwiek o zarobkach, ponieważ od 1 stycznia weszło w życie nowe uregulowanie dotyczące minimalnej stawki brutto w przypadku umowy zlecenie (13zł za godzinę). Zdecydowana większość pracodawców płaciła poniżej tego poziomu, dlatego płace dosyć wzrosną. Lepiej dla nas 🙂

Zamiast zarobków opiszę niektóre w wymienionych wyżej zajęć na podstawie pracy mojej i moich znajomych.

Pracownik restauracji Fast food

Sam pracuję w jednej z sieci fast food’ów. Praca ta wymaga książeczki sanepid, ale jest wyjątkowo elastyczna, jeśli chodzi o godziny a także dni pracy. Zazwyczaj tego typu restauracje zatrudniają całkiem sporo osób dlatego nie ma problemu z obsadzeniem zmian – sam pracuję jedynie 3-4 dni w miesiącu. Zadanie, jakie na nas czekają to przygotowywanie składników do potraw (np. krojenie warzyw) i samych potraw, zmywanie naczyń, obsługa klienta i kasy, sprzątanie w kuchni i lokalu. Poza stałą stawką mamy szanse na premie za namówienie klientów do zakupu dodatków (np. dodatkowy składnik w kanapce, powiększone frytki).

Kelner

Pierwszą opcją pracy jest zatrudnienie tylko w jednej restauracji. Pracę zaczynamy od nauczenia się potraw z karty dań i dopiero gdy pomyślnie zdamy test z tej wiedzy, możemy zacząć pracować na sali. Często wymagane jest dodatkowe doświadczenia, jednak w wakacje, gdy jest więcej klientów i potrzeba więcej rąk do pracy, możemy być zatrudnieni bez wcześniejszej praktyki i zostaniemy wszystkiego nauczeni na miejscu. Na zmianie będziemy ok. 10-12h, zazwyczaj do północy – tak wygląda sytuacja w restauracjach w centrum miasta, na obrzeżach zmiany trwają krócej i kończą się wcześniej.

Zadania jakie na nas czekają to zbieranie zamówień, przekazywanie ich do kuchni, wynoszenie talerzy z jedzeniem, napoi, zbieranie brudnych naczyń, podawanie starterów i nakryć. W mniejszych knajpach, gdzie jest mniej pracowników, trzeba też zmywać i przygotowywać napoje – ogólnie czeka nas dużo pracy na nogach.

Stawki są dosyć niskie (6-9zł brutto), a przynajmniej były przed wejściem nowych przepisów. W centrum możemy liczyć na wysokie napiwki, nawet powyżej 100 zł za jeden dzień – czyli o wiele więcej niż wynagrodzenie, które dostaniemy od pracodawcy. Jak dowiedziałem się od znajomej, w takiej pracy można zarobić nawet ponad 3 000 zł miesięcznie (jeśli pracujemy ok. 4 dni tygodniowo).

Angielski: wystarczy w stopniu komunikatywnym, musimy znać kilka podstawowych zwrotów a także angielskie nazwy potraw, jakie serwuje nasza restauracja.

Jeśli chodzi o warunki pracy, trzeba być dość wytrwałym fizycznie, w przypadku dużego ruchu musimy nawet biegać po restauracji, a noszone przez nas talerze mogą sporo ważyć. Dodatkowo możemy trafić na niezbyt miłych klientów.

Ogólnie mamy okazję całkiem dużo zarobić nawet bez wcześniejszego doświadczenia, ale kosztem wysiłku fizycznego i długiego czasu pracy na zmianie.

 

Nieco inaczej wygląda praca, gdy jesteśmy zatrudnieni przez firmę outsourcingową. Wtedy nie pracujemy ciągle w jednym miejscu, ale w różnych restauracjach, przeważnie gdy odbywają się tam jakieś imprezy i potrzeba więcej osób do obsługi, poza tymi pracującymi tam na stałe. Zazwyczaj chodzi tu o kolacje, bankiety, imprezy firmowe oraz koncerty i inne imprezy masowe (praca wieczorem i w nocy, często w weekendy) oraz śniadania (praca wcześnie rano). Aby pracować w niektórych lokalach nie potrzebujemy żadnego doświadczenia, ale w kilkugwiazdkowych hotelach wymagane jest obeznanie w kelnerskim fachu. Tutaj dostaniemy stałą stawkę za godzinę zależną od miejsca, gdzie pracujemy, raczej bez szansy na napiwki.

Call-Center

Praca często w oddziałach dostawców telewizji cyfrowej, polega na dzwonieniu do klientów i namawianiu ich do przedłużania umów. Poza stałym wynagrodzeniem otrzymujemy premie – efekty pracy przeliczane są na ilość połączeń zakończonych sprzedażą. Tutaj niestety musimy wyrabiać pewną ilość godzin miesięcznie, a pracować możemy zazwyczaj do godzi.19, w weekendy do 16. Praca dla osób śmiałych i wygadanych 🙂

Promotor

Praca ta polega na namawianiu potencjalnych klientów do odwiedzenia promowanego przez nas klubu lub restauracji. Bardzo często będziemy mieć kontakt z obcokrajowcami. Poza podstawowym wynagrodzeniem otrzymujemy premie za zdobytych klientów. Jeśli chodzi o kluby, praca czeka na nas w godzinach nocnych, od ok. 21 do 4-6 nad ranem.

Ankieter

Na tym stanowisku naszym obowiązkiem będzie ocena różnych produktów i usług, np. kont bankowych lub obsługi w sklepach. Zazwyczaj pracujemy zdalne, a wyniki wszystkich testów i nasze opinie zamieszczamy w ankietach na odpowiednich stronach, co dla wielu jest kłopotliwe i męczące, a spełnienie wszystkich warunków testu bardzo uciążliwe. Pracę tę możemy raczej traktować jako zdecydowanie dodatkową, gdyż wynagrodzenie często nie jest wysokie, a na dodatek musimy długo czekać na otrzymanie wypłaty, badania do przeprowadzenia pojawiają się co jakiś czas, więc nie jest to systematyczne zajęcie i mimo że pracujemy w domu, w przypadku zakładania kont bankowych oraz zamawiania produktów musimy czekać na przyjazd kuriera, (zazwyczaj w niedogodnych dla nas godzinach), co sprawia, że pieniądze zarobione w takiej pracy nie są współmierne z czasem i wysiłkiem, jaki musieliśmy poświęcić.

Dlaczego w ogóle pracodawcy zatrudniają studentów?

Po prostu jest to dla nich tańsze. Jeśli jesteśmy studentami przed 26 roku życia, pracodawcy nie muszą odprowadzać na nas składek do ZUS-u. Dzięki temu, oferując nam pewne wynagrodzenie (koszt netto), ostatecznie zapłacą za nasze zatrudnienie mniej, niż za zatrudnienie osoby bez statusu studenta. Najczęściej studentom proponowana jest umowa zlecenie, która zalicza się do „umów śmieciowych”, jednak skoro mówimy jedynie o dorywczej, dodatkowej pracy, taka umowa nie jest dużym minusem, a łatwość jej zawierania i zrywania pozwalają nam na sporą elastyczność gdy chcemy zmienić lub zakończyć pracę.

W standardowej umowie zlecenie nie obowiązuje okres wypowiedzenia jak w umowie o pracę, jednak jest on często przewidziany i opisany w aneksie do umowy.

Jak widzicie pracy dla studentów jest sporo i chociaż nie zarobimy tam kokosów pracując tylko w luźniejsze od zajęć dni tygodnia, dodatkowe 200-300 zł (a czasem więcej) w portfelu może dość mocno podratować nasz studencki budżet i pozwoli odłożyć trochę oszczędności np. na wakacje. Warto spróbować swoich sił, trochę zarobić, zdobyć dodatkowe umiejętności oraz poznać nowych ludzi i miejsca, a także wykorzystać wolny czas, którego na studiach możemy mieć całkiem sporo. Nie ma się czego bać! 🙂

Chciałbym bardzo podziękować moim znajomym, którzy opowiedzieli mi o swojej pracy. Bez nich ten artykuł byłby uboższy o wiele wartościowych informacji, które, mam nadzieję, pomogą Wam w znalezieniu odpowiedniej dla siebie, dodatkowej, a dla niektórych pierwszej, pracy na studiach. 🙂

Jeśli macie własne doświadczenia i porady dotyczące pracy na studiach lub uwagi odnośnie artykułu – zapraszam do dyskusji w komentarzach! 🙂 Zapraszam również na fanpage Student Kontra Finanse na Facebooku, gdzie za każdym razem wrzucam informację o nowych wpisach na blogu.

Miałbym jeszcze jedną , ogromną prośbę – podajcie ten artykuł dalej 🙂 Pozwoli mi to trafić do większego grona czytelników – a nuż któremuś z nich te wszystkie informacje pomogą w znalezieniu pracy dla siebie. Z góry bardzo dziękuję! 🙂

 

Facebook