Browsed by
Tag: Tanie wakacje

Tanie wakacje na studencką kieszeń

Tanie wakacje na studencką kieszeń

Po całym roku akademickim ciężkiej nauki i jeszcze bardziej męczącej sesji prawie każdy student marzy o emocjonujących wakacjach, najlepiej za granicą. Jak w niezapomniany sposób przeżyć kilka letnich dni, gdy nie mamy do dyspozycji dużych funduszy?

Wakacyjny wyjazd wcale nie musi być drogi. Postaram się udowodnić Wam to na przykładzie mojego czterodniowego wypadu w Bieszczady, która kosztował zaledwie… 294,66 zł.

wp_20160908_16_50_23_panorama

Gdzie byłem?

Zanim przejdziemy do analizy kosztów, pokrótce opowiem jak wyglądała nasza sytuacja. Cały wyjazd zorganizowaliśmy w połowie września w pięć osób, jechaliśmy samochodem kolegi, z Krakowa do Ustrzyk Górnych (287 km), gdzie zatrzymaliśmy się w schronisku na trzy noce.

Pierwsze trzy dni poświęciliśmy na chodzenie po górach i muszę przyznać, że przeszliśmy całkiem sporo, bo udało nam się zdobyć Smerek, Tarnicę, Połoninę Caryńską oraz Małą i Wielką Rawkę.

W dzień wyjazdu, po wymeldowaniu się ze schroniska, pojechaliśmy nad Solinę, gdzie wynajęliśmy łódkę i pływaliśmy po jeziorze.

Jak widzicie, wypad ten był bardzo intensywny, a mimo to nie wydałem wiele. Przyjrzyjmy się za co musiałem zapłacić?

wykres-bieszczady-2

  • Jedzenie – ta kategoria, która obejmuje ona również napoje, pochłonęła najwięcej pieniędzy. Nasz wyjazd był nastawiony na całodniowy wysiłek fizyczny, więc dużo jedzenia i wody było potrzebne. Przywieźliśmy ze sobą właściwie same konserwy, jedynie pieczywo i warzywa kupowaliśmy na miejscu, jednak kilka puszek zostało nam po wyjeździe, więc odliczając ich cenę wydatki na jedzenie można oszacować na nawet nieco niższe, niż  w rzeczywistości.
    W trakcie pobytu urządziliśmy sobie grilla, a karkówka i kiełbaski dołożyły sporą cegiełkę do kwoty przeznaczonej na tę kategorię.
  • Nocleg – tylko 85 zł kosztowały każdego z nas trzy noce w schronisku, a cała nasza piątka wynajmowała jeden duży pokój.
  • Transport – jak już wspominałem, jechaliśmy samochodem w pięć osób, więc koszty podzieliliśmy najbardziej, jak tylko się dało. Dodatkowo płaciliśmy również za dojazd busem na jeden ze szlaków.
  • Bilety – to łącznie trzy wejścia na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego z uwzględnieniem ulgi studenckiej.

Można taniej?

Oczywiście, że można! Co mogliśmy zrobić, aby zminimalizować koszty wyjazdu?

Jeśli chodzi o pierwszą kategorię – gdybyśmy uparcie chcieli wytrzymać cztery dni na samych konserwach i zrezygnowali z jednego obiadu w schronisku, grilla i pizzy w drodze powrotnej, a do picia mieli jedynie wodę mineralną, zamiast wody i napojów izotonicznych, zaoszczędziłbym 40 zł.

Nasz nocleg, jak na tyle dni i tak był bardzo tani, jednak tu też moglibyśmy ograniczyć koszty, gdybyśmy mieli własne namioty – wtedy każdy z nas zapłaciłby jedynie 30 zł (a 55 zł w kieszeni).

Dodatkowo, jeśli ktoś nie pije alkoholu, zaoszczędzi dodatkowe kilkanaście złotych. Jednak, nie ukrywajmy, jeśli jest to studencki wypad na wakacje, to na pewno trochę złotego trunku zawsze się pojawi. 😉

Oczywiście to, co opisałem powyżej, to bardzo okrojona wersja wyjazdu. Sam wolałbym dopłacić aby mieć trochę większe „luksusy” – w końcu to wakacje, jednak czasami warto wyszukiwać okazji, dzięki którym moglibyśmy zaoszczędzić. A nuż następnym razem zdecydujemy się na pole namiotowe zamiast schroniska.

Podsumowanie

Studia to okres, w którym jesteśmy na tyle wolni i nieobarczeni obowiązkami, że możemy dużo podróżować. Jeśli myślicie, że potrzebujemy na to sporo pieniędzy – mam nadzieję, że kwota, jaką kosztował mnie świetny wakacyjny wypad w góry, przekona Was, że takie wyjazdy nie są drogie, a dokładając więcej starań mogą okazać się jeszcze tańsze. Wystarczy odkładać jedynie 30 zł miesięcznie w ciągu roku akademickiego, żeby móc pozwolić sobie na taką wyprawę – nie tak dużo, prawda?

Dodatkowo, jako studenci, możemy skorzystać z czegoś więcej – w większości wypadków mamy wolny wrzesień. To jest już okres po głównym, wakacyjnym sezonie, nie natkniemy się na wielkie tłumy, nie ma upałów, a do tego będziemy mieli okazję zaobserwować krajobraz zaczynający nabierać jesiennych barw.

Mam nadzieję, że tym wpisem zachęcę Was do organizacji podobnych wyjazdów oraz odkładania oszczędności na ten cel. Jeśli chcecie poznać więcej sposobów na oszczędzacie – zapraszam do lektury innych wpisów, oraz na Facebook’a, gdzie pojawiają się informacje o nowych artykułach na blogu.

Do zobaczenia! 🙂

Facebook