Zarabianie na promocjach bankowych

Zarabianie na promocjach bankowych

Banki próbują zdobyć nowych klientów na wszystkie możliwe sposoby. Gdy darmowa karta i prowadzenie rachunku za 0 zł to za mało, sięgają po kolejną broń – promocje, w których oferują nagrody lub dosłownie płacą za otworzenie konta. Oczywiście możemy przechytrzyć bank i skorzystać z jego usług tylko po to, żeby zgarnąć nagrodę – czy taka gra się opłaca?

Żeby nie być gołosłownym, zacznę od faktów – sam na promocjach bankowych zarobiłem 245,78 zł. Kwota może nie powala, jednak takie pieniądze piechotą nie chodzą. 😉

Co zyskujemy?

Poza gotówką, banki zazwyczaj fundują nagrody takie jak tablety, telefony, rejestratory wideo, bilety do kina, kupony na Grupon’ie lub w innych serwisach. Oczywiście to tylko przykłady. Dodatkowo nagrodą mogą być promocyjne warunki założonego konta, np. cash back za transakcje kartą lub wyższe oprocentowanie.

To same zyski materialne, jednak udało mi się dostrzec kilka dodatkowych zalet korzystania z takich ofert.

Zakładając kolejne konta, nawet na sam okres trwania promocji, poznajemy nowe rodzaje rachunków, banki, ich systemy transakcyjne, aplikacje mobilne i podejście do obsługi klienta. Po kilku miesiącach testowania rozmaitych kont, dostajemy ich dużo lepszy obraz niż w reklamach, co pozwoli nam wybrać rachunek, który najlepiej odpowiada naszym potrzebom. Być może warto wtedy pomyśleć nad przeniesieniem naszego głównego ROR-u do innego banku, jeśli oferuje o wiele lepsze warunki lub jego obsługa jest dla nas wygodniejsza.

Ponadto zobaczymy jak wyglądają procedury otwierania wielu usług. Na pewno przytrafią nam się pewne problemy – nabierzemy wtedy doświadczenia, na co trzeba uważać, czego unikać lub jaka forma podpisania umowy jest najlepsza (przelew potwierdzający, kurier czy wizyta w oddziale).

Przydatną kwestią jest czytanie regulaminów usług bankowych, jak i promocji. Jak wiadomo, są one pisane dosyć zawiłym językiem, często aż niezrozumiałym dla przeciętnej osoby. Dlatego też warto się z nimi zapoznawać jak najczęściej – w końcu trening czyni mistrza. Pozwoli nam to w pewien sposób nauczyć się tego formalnego języka, co z pewnością (lub na 100%) przyda nam się w przypadku dziesiątek umów, z którymi będziemy mieli do czynienia w naszym życiu. Unikniemy wtedy wielu nieporozumień, niejasności i podpisywania papierów w ciemno.

Otwarcie konta to jedno, a chęć jego zamknięcia po skorzystaniu promocji to drugie.. Banki nie pozwalają nam tak łatwo odejść, w końcu każdy klient jest na wagę złota. Sposób zamykania rachunków jest cenną wiedzą, którą możemy zdobyć pozbywając się „tylko” promocyjnych kont – oszczędzi nam to nerwów, gdy będziemy rezygnować z usług o większym znaczeniu. W tym miejscu chciałbym polecić stronę zamknij-konto.pl, na której znajdziecie wiele pomocnych rad jak uporać się z bankiem, który nie chce wypuścić nas ze swoich szponów.

Jak zarabiać na promocjach bankowych?

Czas na konkrety 🙂

Na początku musimy dowiedzieć się o promocjach. Nie sposób śledzić strony wszystkich banków, dlatego dobrze jest znaleźć kogoś, kto zrobi to za nas 😉 Na szczęście istnieją blogi, na których znajdziemy informacje o najnowszych ofertach promocyjnych, np. livesmarter.pl lub konto-lokata.pl. Ich autorzy nie tylko gromadzą w jednym miejscu większość promocji, ale również analizują ich regulaminy, podając „na tacy” wszystkie warunki konieczne do spełnienia, terminy, nagrody, a przede wszystkim wszelkie haczyki. Oczywiście te dane pomogą znaleźć wygodną dla nas promocję, której wymogi będziemy w stanie spełnić, jednak przed podpisaniem czegokolwiek zachęcam do samodzielnego przeczytania regulaminu i umowy, żebyśmy potem nie czuli się „oszukani”.

Drugą sprawą są warunki promocji – wybierajmy takie oferty, których wymagania jesteśmy w stanie spełnić. Często regulamin wymaga zaksięgowania na koncie pewnych wpływów, np. 1000 zł. Lepiej dać sobie spokój z taką promocją, jeśli nie jesteśmy pewni, czy będziemy dysponować odpowiednimi środkami. Unikajmy też sytuacji, gdy nakład naszego czasu i energii jest nieadekwatny do nagrody, jaką możemy zdobyć. Również, gdy nagroda nie porywa, a my skorzystamy z oferty, wtedy okres karencji, podczas którego nie będziemy mogli skorzystać z usług banku jako „nowy klient” wykluczy nas z udziału w lepszej i mniej męczącej promocji w najbliższej przyszłości. Wybierajmy co lepsze kąski i nie rzucajmy się na wszystko.

Wiele promocji jest skierowanych tylko do studentów – w rozumieniu banków są to osoby poniżej 26 roku życia. Ich wymagania są zazwyczaj o wiele łatwiejsze do spełnienia, niż w przypadku standardowych akcji zwróconych do wszystkich – dobra nasza 🙂

Pamiętajmy jeszcze o terminach. Uczestnicząc w jednej z promocji, po otrzymaniu informacji, że spełniłem jej warunki, miałem tylko kilka dni na wypełnienie danych do przelewu – w przeciwnym razie nagroda przepadała. Podobnie, gdy bank wymaga od nas wpływu na konto w danym okresie – pilnujmy, by przelew zlecić odpowiednie wcześnie, żeby system zdążył zaksięgować go na naszym koncie.

Wady

Wszystko ma swoje blaski i cienie. Jakie są minusy promocji bankowych? Aby dostać nagrodę, niestety musimy się trochę wysilić (założyć konto, dokonać wypłat w bankomacie, przelewów, transakcji kartą, blikiem itp.). Często też jednym z warunków koniecznych do spełnienia jest wyrażenie zgód marketingowych, z których na szczęście możemy zrezygnować po zakończeniu akcji (w moim przypadku nie miałem jeszcze ani jednego telefonu, gdzie przedstawiciel próbowałby wcisnąć mi kolejną usługę banku).
Jak wspomniałem, często są problemy z zamknięciem konta, a nawet jeśli nam się to uda, bank wciąż posiada nasze dane.

Podsumowanie

Jak widzicie, na korzystanie z promocji bankowych można różnie patrzeć. Z jednej strony, banki płacą nam praktycznie za nic i jest to pewien sposób, żeby wpadło nam do portfela trochę grosza. Z drugiej – niektóre wymagania, problemy z zamknięciem konta i niskie nagrody sprawiają, że jest to gra niewarta świeczki.

Według mnie należy odnaleźć złoty środek – korzystać z promocji, na których dobrze zarobimy, nie wymagają od nas zbyt wiele pracy, a otworzony rachunek może nam się przydać – np. jako konto oszczędnościowe.

Kto powinien z takich ofert korzystać? Przede wszystkim studenci, których tok nauczania nie zostawia wiele czasu na pracę. W takich wypadkach, gdy nie mamy innych możliwości na zarobek, jest to jeden z najłatwiejszych sposobów, aby zwiększyć pulę naszych oszczędności.

Jednak równie ważną sprawą, jak pieniądze, jest zdobyta wiedza o nowych bankach i ich produktach, warunkach, a także sposobach ich otwierania i zamykania.

Wiele osób twierdzi, że nie ma nic za darmo, gdyż banki zarabiają na swoich klientach, a teza, że „nic mnie to nie kosztuje” jest złudna. Każdy bank, mimo wszystko, na nas zarabia. Ja sam zgadzam się, żeby na mnie zarobił (dysponując moimi pieniędzmi), jeśli ja i tak nic nie płacę, a do tego jestem nagradzany – i tak wychodzę na plus. Dlatego właśnie warto wybrać taki, który zapłaci nam za to, że się do niego przekonaliśmy, nawet jeśli planujemy z nim pozostać jedynie do czasu odebrania nagrody. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook